1826 Locust Street, Bainbridge, GA 31717 +1 (212) 269-1000 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Na początku było Słowo...

I wszystko przez nie się stało ...

List do Rzymian 6:8-14

(8) Jeśli więc umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim będziemy żyć; (9) Wiedząc, że Chrystus, powstawszy z martwych, więcej nie umiera i śmierć nad nim więcej nie panuje. (10) To bowiem, że umarł, raz umarł dla grzechu, a że żyje, żyje dla Boga. (11) Tak i wy uważajcie siebie za martwych dla grzechu, a żywych dla Boga w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. (12) Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, żebyście mieli mu być posłuszni w jego pożądliwościach. (13) I nie oddawajcie waszych członków jako oręża niesprawiedliwości grzechowi, ale oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych i wasze członki jako oręż sprawiedliwości Bogu. (14) Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską.

Życie z Chrystusem — droga, która zaczyna się od śmierci starego człowieka

Opowieść o wolności, która naprawdę zmienia serce

Są słowa w Biblii, które nie tylko uczą — one budzą. Nie tylko wyjaśniają — one przemieniają. Takie są słowa z Listu do Rzymian, które mówią o czymś zaskakującym: o śmierci, która prowadzi do życia.

Apostoł Paweł pisze, że jeśli umarliśmy z Chrystusem, to wierzymy, że z Nim będziemy żyć. To nie jest metafora — to duchowa rzeczywistość: kiedy człowiek oddaje swoje życie Jezusowi, stary człowiek umiera, a rodzi się nowe serce.

„Jeśli więc umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim będziemy żyć.”

Chrystus powstał z martwych — i już nie umiera. Śmierć nie ma nad Nim żadnej władzy. Paweł mówi: tak samo ma być z nami.

„Chrystus, powstawszy z martwych, więcej nie umiera i śmierć nad nim więcej nie panuje.”

Jeśli Jezus żyje dla Boga, to i my mamy uważać siebie za martwych dla grzechu, a żywych dla Boga w Jezusie Chrystusie. To jest wezwanie do nowego sposobu życia — nie do religijnego wysiłku, ale do świadomego wyboru, który płynie z tego, kim jesteśmy w Chrystusie.

„Uważajcie siebie za martwych dla grzechu, a żywych dla Boga.”

Paweł mówi dalej: nie pozwólcie, aby grzech królował w waszym ciele. Nie oddawajcie swoich rąk, oczu, myśli, pragnień jako narzędzi niesprawiedliwości. Oddajcie siebie Bogu — jak ludzie, którzy zostali ożywieni z martwych.

„Oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych.”

To jest piękne: Bóg nie prosi nas o doskonałość. Prosi nas o oddanie. O to, byśmy przestali żyć tak, jakbyśmy nadal byli w ciemności. Bo nie jesteśmy.

„Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską.”

Co te słowa mówią nam dzisiaj?

Że życie z Jezusem nie polega na tym, by być „trochę lepszym”. Polega na tym, by narodzić się na nowo. Że grzech nie musi nami rządzić. Że przeszłość nie musi nas definiować. Że stare życie naprawdę może umrzeć.

W Chrystusie jest moc, która zmienia serce, a łaska jest przestrzenią, w której człowiek oddycha wolnością.

A teraz pytanie do Ciebie…

Czy jest w Tobie coś, co wciąż próbuje wrócić do starego życia? Czy jest miejsce, w którym grzech próbuje panować? Czy jest pragnienie, by żyć naprawdę dla Boga — nie z obowiązku, ale z wdzięczności?

Jeśli tak, te słowa są właśnie dla Ciebie.

Bo Chrystus naprawdę zmartwychwstał. Naprawdę żyje. I naprawdę może dać Ci nowe życie — takie, w którym łaska jest silniejsza niż grzech.